
Prezentacja dla zarządu
Dziewięćdziesiąt minut u Was, po których wiecie, czy w Waszej firmie jest problem, o którym mówię, i ile on kosztuje. To zarząd nazywa problem, nie ja.
- Stała cena, odliczana od audytu
- Godzina rozmowy przygotowawczej
- Podsumowanie zostaje u Was
Zarząd zna objawy, nie zna przyczyny
Na zarządzie pada, że coś trwa za długo. Że dwa działy podają różne liczby. Że kupione AI nie dowiozło. Każda z tych rzeczy trafia na osobną listę i osobno się ją rozwiązuje — a prawie zawsze mają jedną przyczynę, której nikt nie nazwał, bo nie ma na nią słowa w żadnym z posiadanych systemów.
„To trwa za długo”
Sprawa idzie ścieżką, dopóki nie trafi na przypadek, którego nikt nie rozpisał. Wtedy staje i czeka na telefon do kogoś, kto wie.
„Dwa działy podają różne liczby”
Bo to samo słowo znaczy w dwóch systemach dwie różne rzeczy, a rozstrzyga arkusz, którego nikt nie audytuje.
„Kupione AI nie dowiozło”
Pilotaż robił wrażenie na prezentacji i nigdy nie wszedł na produkcję. Model nie zna Waszych danych, więc trzeba sprawdzać po nim.
Co się dzieje przez dziewięćdziesiąt minut
Kolejność nie jest przypadkowa i nie zmieniam jej na życzenie. Framework podany przed problemem brzmi jak wykład; podany po problemie brzmi jak diagnoza.
- Krok 1
Pięć pytań
Zadaję zarządowi pięć pytań o to, kto odpowiada za stan procesu, za terminowość i za rozstrzyganie wyjątków. Zapisuję odpowiedzi dosłownie.
- Krok 2
Cztery różne odpowiedzi albo cisza
Rozbieramy to, co przed chwilą padło. Zwykle na jedno pytanie pada kilka odpowiedzi — i to jest cała diagnoza.
- Krok 3
Jak to wygląda inaczej
Cztery elementy metody, trzy warstwy firmy i trzy rodzaje logiki. Po jednym slajdzie na każde, nie wykład.
- Krok 4
Co dalej i ile to kosztuje
Co dałoby się policzyć w audycie, w jakim terminie i za jakie pieniądze. Bez zobowiązania w tym samym dniu.
Co zostaje na stole
Trzy rzeczy, które macie po spotkaniu niezależnie od tego, czy pójdziemy dalej razem.
Materiał ze spotkania
Slajdy i notatki, w tym Wasze odpowiedzi zapisane tak, jak padły — nie tak, jak wygodniej byłoby je streścić.
Nazwa problemu
Jedno zdanie, które zarząd może powtórzyć na kolejnym posiedzeniu bez mojej obecności. To jest właściwy produkt tego spotkania.
Pierwsza liczba
Rząd wielkości kosztu wyjątków w jednym wskazanym procesie, policzony na sali z Waszych danych.
Wszystkie trzy możecie zabrać do dowolnego wykonawcy.
Nie ma tu nic, co działa tylko ze mną.
Wskażcie proces, który na papierze ma jasną procedurę, a w praktyce w połowie przypadków ktoś musi zadzwonić, dopytać albo poszukać. Ile takich przypadków jest miesięcznie i ile trwają?
To pierwsze z pięciu pytań, które padają na sali.
Po nim zwykle robi się cicho — i wtedy zaczyna się właściwa rozmowa.
Kto musi być na sali
Warunek jest jeden i nie robię od niego wyjątków: właściciel albo członek zarządu przez całe spotkanie. Nie delegat, nie kierownik z mandatem do zrelacjonowania. Powód jest praktyczny — pięć pytań dotyczy odpowiedzialności za procesy przechodzące przez kilka działów, a odpowiedzieć na nie może tylko ktoś, kto tę odpowiedzialność rozdziela.
- Obowiązkowo: właściciel albo członek zarządu, przez całe dziewięćdziesiąt minut.
- Przydatnie: osoba odpowiedzialna za produkcję albo operacje, osoba odpowiedzialna za obecny system, dyrektor IT.
- Zwykle na sali: od dwóch do pięciu osób. Więcej nie szkodzi, mniej bywa za mało.
- Do przygotowania: godzinna rozmowa online. Na niej wybieramy procesy, o których będziemy mówić. Żadnych ankiet, żadnych dostępów, żadnych danych wcześniej.
Stała kwota, odliczana od audytu
Za godzinną rozmowę przygotowawczą, spotkanie i materiał, który zostaje u Was. Łączny czas zarządu: 60 minut online i 90 minut na sali. Cała ta kwota jest odliczana od audytu, jeśli zamówicie go w ciągu sześćdziesięciu dni. Jeśli nie zamówicie, zostaje Wam materiał i pięć odpowiedzi, których wcześniej nikt w firmie nie zebrał w jednym miejscu.
Honorarium za projekt architektoniczny to ułamek kosztu budowy i nikt nie buduje bez projektu. Tutaj rachunek jest ten sam, tylko budynkiem jest system, za który już płacicie.
- Netto, cena stała. Nie rozliczam tego poziomu godzinowo i nie ma tu widełek.
- Odliczane w całości od audytu zamówionego w ciągu sześćdziesięciu dni.
- Bez zobowiązania w dniu spotkania. Decyzję o audycie podejmujecie później, na spokojnie.
Czego ta prezentacja nie jest
Trzy rzeczy, których nie będzie — żeby nikt nie przyszedł po nie na salę.
Prezentacją narzędzia
Nie pokazuję ekranów żadnego produktu i nie mam produktu do pokazania. Nie sprzedaję licencji i nie mam prowizji od dostawców.
Audytem
W dziewięćdziesiąt minut nie da się zmapować procesów. Da się wskazać miejsce, w którym warto zacząć mapowanie — i to jest poziom 1.
Szkoleniem z AI
Nie tłumaczę, czym jest model językowy, i nie porównuję narzędzi. Zakładam, że o AI słyszeliście już dosyć.
Umów prezentację
W polu wiadomości napiszcie, w jakiej jesteście branży, ile osób zatrudniacie i na jakim ERP albo CRM dziś pracujecie. Odpiszę w ciągu dnia roboczego dwoma terminami godzinnej rozmowy przygotowawczej.

Darmowy poradnik transformacji AI
dla Twojej Firmy
Jedno zamówienie w siedmiu rozdziałach: od pytania klienta
do dotrzymanej obietnicy.
Bez NDA i bez rozmowy sprzedażowej.

Najczęstsze pytania — Prezentacja dla zarządu
Czy to jest spotkanie sprzedażowe?
Nie. Wychodzicie z nazwanym problemem i z decyzją, co robić dalej — także wtedy, gdy tym „dalej” nie jestem ja. Materiał ze spotkania zostaje u Was niezależnie od tego, co postanowicie.
Czy musimy się przygotować?
Tak, raz: przed spotkaniem umawiamy godzinną rozmowę online i to na niej ustalamy, o których procesach rozmawiamy. Do samego spotkania nie musicie przygotowywać niczego.
Kto powinien być na sali?
Właściciel albo członek zarządu. To warunek, nie preferencja: pytania dotyczą decyzji, których nie podejmuje się poniżej tego poziomu.
Co jeśli nie zdecydujemy się na audyt?
Zostaje u Was materiał ze spotkania z Waszymi odpowiedziami i wskazaniem jednego procesu o najwyższym koszcie wyjątków. Możecie z nim pójść do kogokolwiek.
Czy spotkanie odbywa się u nas, czy zdalnie?
U Was. Dziewięćdziesiąt minut na sali z osobami, które podejmują decyzję — to jest część metody, nie logistyka.
Czy dostaniemy coś na piśmie?
Tak. Materiał ze spotkania z Waszymi odpowiedziami i wskazaniem jednego procesu o najwyższym koszcie wyjątków. Możecie z nim pójść do dowolnego wykonawcy.
Ile osób powinno być na spotkaniu?
Właściciel albo członek zarządu obowiązkowo, plus osoby odpowiedzialne za procesy, o których będziemy rozmawiać. Zwykle od dwóch do pięciu osób.
Czy trzeba przygotować dane albo dokumentację?
Nie. Godzinna rozmowa przygotowawcza przed spotkaniem wystarczy, żeby ustalić, o których procesach rozmawiamy.
Czy to jest to samo co audyt?
Nie. Prezentacja to poziom 0 — nazwanie problemu. Audyt i mapa danych to poziom 1: od trzech tygodni pracy, z business case na wyjściu.
Dlaczego kolejność na spotkaniu jest właśnie taka?
Bo framework podany przed problemem brzmi jak wykład, a podany po problemie brzmi jak diagnoza. Najpierw pięć pytań i Wasze odpowiedzi, dopiero potem cztery elementy metody i trzy rodzaje logiki. Tej kolejności nie zmieniam na życzenie.
