Rozdział II

Jak działa system

Twój ERP nie jest zły. Jest używany do rzeczy, do których nie został zbudowany. Ten rozdział pokazuje, co dzieje się w firmie na trzech warstwach i dlaczego różnica między jedną firmą a drugą leży w działaniu, nie w zapisie.

Scena 2

Termin i cena to obietnica. Kto ją sprawdził?

— Komponent przyjdzie później, niż zakładał plan — mówi zakupowiec.
— To kto powie klientowi? — pyta planista.
— A kto ustalił ten termin?


Zlecenie weszło na sztywną ścieżkę: potwierdzenie, plan, zakupy, produkcja. Na papierze procedura jest jasna. W połowie drogi trafia na krok, którego nie da się rozpisać z góry — i tu dziś ktoś dzwoni do kogoś, a zlecenie stoi, dopóki nie ustalą nowego terminu.

W tym rozdziale pokażę, dlaczego to nie jest wina ludzi ani ERP-a, tylko trzech rodzajów logiki, które mieszają się w jednym procesie.

Sztywna ścieżka, pętla przy zakupach i ktoś, kto rozdziela pracę. Styk tych trzech to miejsce, w którym dziś sprawa stoi.
Trzy warstwy

Działanie, decyzje, zapis

Firma pracuje na trzech warstwach. Układamy je tak, jak układa je praca: zapis jest fundamentem, działanie jest na wierzchu.

Warstwa działania — system of action

Miejsce, w którym praca faktycznie się wykonuje. Ludzie i agenci, zadania, przekazania, terminy. Tej warstwy w większości firm po prostu nie ma — jej rolę pełnią poczta, telefon i arkusz.

Warstwa decyzji — system of intelligence

Czyta wszystko, co firma o sobie wie, i przygotowuje odpowiedź: co się dzieje, co z tego wynika, co warto zrobić. Tu pracuje AI, na cyfrowym modelu firmy.

Warstwa zapisu — system of record

Przechowuje zamówienia, faktury, stany i historię. To Twój ERP i to, co wokół niego stoi. Ta warstwa w Twojej firmie już jest i zostaje zintegrowana.

Firmy dopasowują się do systemu, bo próbują prowadzić działanie i decyzje w warstwie zapisu. Stąd customizacja, obejścia w arkuszu i procesy, których nikt nie zaprojektował.

Gdyby logika była jednego rodzaju,
wystarczyłoby kupić platformę i włączyć ją u siebie.
Rodzaje są trzy i mieszają się wewnątrz jednego procesu.

Krzysztof MajchrzyckiKrzysztof Majchrzycki · AI Business Partner

Dlaczego firmy dopasowują się do swoich systemów

ERP jest bardzo dobry w jednej rzeczy: przechowuje, pilnuje zgodności i pozwala wszystko odtworzyć. Do tego został zbudowany i tego nikt mu nie odbiera.

Kłopot zaczyna się tam, gdzie firma próbuje w nim prowadzić codzienne działanie i podejmować decyzje. Program księgowy nie ma na to miejsca, więc trzeba je dorobić. Stąd customizacja, obejścia w arkuszu i procesy, których nikt nigdy nie zaprojektował.

Firma dopasowuje się do systemu nie dlatego, że system jest słaby. Dlatego, że używa go do trzech różnych rzeczy naraz.

Twój ERP

Zostaje tam, gdzie jest dobry

Nie wymieniam Ci systemu zapisu. To jest inwestycja, którą już zrobiłeś, i nie ma powodu jej powtarzać. System operacyjny firmy staje nad nim: czyta z niego i zapisuje do niego.

  • ERP jest bardzo dobry w jednej rzeczy: przechowuje, pilnuje zgodności i pozwala wszystko odtworzyć. Tego nikt mu nie odbiera.
  • Kłopot zaczyna się tam, gdzie firma próbuje w nim prowadzić codzienne działanie i podejmować decyzje. Program księgowy nie ma na to miejsca, więc trzeba je dorobić.
  • ERP zostaje tym, w czym jest najlepszy: księgą i miejscem raportowania. To najtańsza część całej decyzji, bo nie wymaga niczego wyłączać.
Trzy rodzaje logiki

W firmie nie ma jednej logiki, są trzy

Kiedy słyszysz „agent AI”, podstawiasz sobie regułę: zapisana raz, wykonywana zawsze tak samo. Rodzaje logiki są trzy i różnią się tym, w którym momencie zapada decyzja o kolejnym kroku.

Logika zapisana z góry

Kolejność kroków znana przed startem. Procesy długie, ze stanem, z zatwierdzeniami i punktami kontrolnymi. Reklamacja, zgodność, wdrożenie nowego pracownika.

Logika ustalana w trakcie

Cel znany, droga nie. System planuje, wykonuje, sprawdza wynik, poprawia i powtarza. Analizy, wsparcie, praca na wiedzy rozproszonej po dokumentach.

Logika rozdzielania pracy

Nadrzędny agent przyjmuje zdarzenie, decyduje, kto ma się nim zająć, pilnuje przebiegu i eskaluje. Kierowanie zgłoszeń, incydenty, monitorowanie zgodności.

Firma nie wybiera jednego rodzaju logiki. Musi wiedzieć, który proces wymaga którego, i mieć system, w którym wszystkie trzy współpracują.

Człowiek decyduje i odpowiada

Człowiek w pętli nie jest ustępstwem wobec niedojrzałej technologii. Jest konstrukcją.

Agent przygotowuje: zbiera kontekst, sprawdza stan w systemach, składa wersję i pokazuje, na czym ją oparł. Człowiek dostaje rzecz gotową do decyzji, nie puste pole. Zatwierdza, poprawia albo odrzuca — i to on odpowiada za skutek.

Punkty, w których człowiek musi wejść, są zaprojektowane, nie przypadkowe. Wynikają z modelu uprawnień i z rodzaju logiki w danym kroku.

Człowiek dostaje rzecz gotową do decyzji, nie puste pole. Punkty, w których wchodzi, są zaprojektowane.

Czego nie ma w żadnej licencji

Gdyby logika była jednego rodzaju, wystarczyłoby kupić platformę i włączyć ją u siebie.

Rodzaje są trzy i mieszają się wewnątrz jednego procesu. Ktoś musi przejść proces po procesie, wyznaczyć granice między nimi i zaprojektować przejścia. Tego nie ma w żadnej licencji, w żadnym module i w żadnym cenniku dostawcy.

To jest praca, którą wykonuję, zanim ktokolwiek napisze linijkę kodu.

Granice między rodzajami logiki i przejścia między nimi — proces po procesie. Tego nie ma w żadnym cenniku.
Pytania

Pytania, które padają w tym miejscu

Czym różnią się od siebie trzy warstwy, na których pracuje firma?

Warstwa zapisu przechowuje, pilnuje zgodności i daje się audytować — to ERP, CRM i pozostałe systemy, w które już zainwestowaliście; zostaje tam, gdzie jest. Warstwa decyzji analizuje, rekomenduje i przewiduje — tu pracuje AI na cyfrowym modelu firmy. Warstwa działania jest miejscem, w którym pracują ludzie i agenci, i to ona odróżnia jedną firmę od drugiej. Dopasowanie do Waszych procesów ma sens w dwóch górnych warstwach, nie w warstwie zapisu — stąd bierze się customizacja ERP, której nikt nie chciał.

Skąd wiadomo, który proces wymaga którego rodzaju logiki?

Z przejścia procesu krok po kroku, nie z katalogu. Pytam o moment, w którym zapada decyzja o następnym kroku: jeśli jest znany przed startem, to logika zapisana z góry; jeśli ustala się po drodze — ustalana w trakcie; jeśli ktoś musi najpierw zdecydować, kto się tym zajmie — rozdzielanie pracy. Prawie każdy proces ma więcej niż jeden rodzaj, i to właśnie te granice projektuję.

Kto odpowiada za decyzję, którą przygotował agent?

Człowiek. Agent przygotowuje, proponuje i zbiera; człowiek zatwierdza i odpowiada. Odpowiedzialności nie da się oddelegować do modelu ani prawnie, ani organizacyjnie — to granica z definicji, nie kwestia dojrzałości technologii.

Darmowy poradnik transformacji AI
dla Twojej Firmy

Jedno zamówienie w siedmiu rozdziałach: od pytania klienta
do dotrzymanej obietnicy.
Bez NDA i bez rozmowy sprzedażowej.

Strony poradnika transformacji AI: rysunki i opisy cyfrowego modelu firmy